RTG Sp. z o.o.  
Strona główna | Mapa strony | Dodaj do ulubionych
Niedziela, 10 grudnia 2023 roku, Imieniny: Daniel, Julia
Nasz Przewodnik
Strona główna » Nasz Przewodnik
Menu
 
Nasz Przewodnik
Wybrane artykuy :
Nasz Przewodnik Nr 1, 2 - wydania archiwalne 1997 r.
Nasz Przewodnik Nr 3 - wydanie archiwalne 1998 r.
Nasz Przewodnik Nr 4 - wydanie archiwalne 1998 r.
Nasz Przewodnik Nr 5 - wydanie archiwalne 1998 r.
Nasz Przewodnik Nr 6 - wydanie archiwalne 1998 r.
Nasz Przewodnik Nr 7 - wydanie archiwalne 1999 r.
Nasz Przewodnik Nr 8 - wydanie archiwalne 1999 r.
Nasz Przewodnik Nr 9 - wydanie archiwalne 1999 r.
Nasz Przewodnik Nr 10 - wydanie archiwalne 1999 r.
Nasz Przewodnik Nr 11 - wydanie archiwalne 2000 r.
Nasz Przewodnik Nr 12 - wydanie archiwalne 2000 r.
Nasz Przewodnik Nr 13 - wydanie archiwalne 2000 r.
Nasz Przewodnik Nr 14 - wydanie archiwalne 2000 r.
Nasz Przewodnik Nr 15 - wydanie archiwalne 2001 r.
Nasz Przewodnik Nr 16 - wydanie archiwalne 2001 r.
Nasz Przewodnik Nr 17 - wydanie archiwalne 2001 r.
Nasz Przewodnik Nr 18 - wydanie archiwalne 2001 r.
Nasz Przewodnik - wrzesie 2007
Nasz Przewodnik - wiosna 2007
Historia Siedlec (XV-XVIII w.)
Historia Polski (aut. I.T.)
Tajemnice Okrgego Stou cz. 1
Tajemnice Okrgego Stou cz. 2
Geopolityka XXI wieku
Geopolityka XXI wieku c.d.
Rozmowy Okrgostoowe
Walka o panowanie nad Batykiem w XVII w
Katy-miara godnoci czowieka
O cenzurze...
Brzezina Jarosawa Iwaszkiewicza
Kult susznoci inaczej naiwno...
Salezjanie w Sokoowie Podlaskim
Co sie dzieje na wiecie
Geopolityka XXI wieku cz.III
Futurologia i moje spojrzenie w przyszosc
Media i wiat...
Kryzys...
Do Przywdcw...
Nasza agroturystyka
Kuchnia naszego regionu
Ziemia - czas przetrwania
Odnale wiato...
Krytyka
Czowiek bogiem...
Promocja kultury (suplement)
Promocja kultury i produktu turystycznego w regionie siedleckim
Czy kultura XXI wieku ma wpyw na nasz epok?
Relatywizm XXI wieku...
Z mocy prawa...
Legendy, historia, genealogia regionalna...
RUCH DOBREGO PRAWA
Natura czowieka
Ustawa...
Oczekiwania a moliwa przyszo polskiej kultury
Mamy demokracje...
Szczere chci...dla reform?
Twrczo bez owocw...
Terapia szokowa...
PREZYDENT...ju za tydzie...
Witamy Prezydenta POLSKI, a co z gospodark?
Czeka nas poprawka?
PROSTE I KRZYWE SPOJRZENIE...
Czas na wybory
Strategia satysfakcji...
Wstp do debaty...
Kompromis wyborczy...
Fraszka niepolityczna...
Wiecznoci trwanie...
Blisko ludzi..
ycie gospodarcze...
Czas po wyborach...
Gwiazdy mwi...
Miakie sowa...
"Sanatoria pokryzysowe"...
le postawione pytanie...
Wizja...czy apel?
PESEL pod kresk...
Przed nami REFERENDUM?
Strefa ciszy...
Kto zyska a kto straci po gosowaniu na rozkaz?
Sprawa na 20 lat...
Bomba emerytalna...
Konsultacje...
O gospodarce...
Moje komentarze...
 
Nasz Przewodnik - mat. redakcyjne
A A A

Kcik literacki - trudne lektury...

Brzezina Jarosawa Iwaszkiewicza - interpretacja

W brzezinie.

"Brzezina" Jarosawa Iwaszkiewicza jest opowiadaniem o yciu i mierci, a take skomplikowanym studium psychiki ludzkiej. Tutaj akcja nie jest najwaniejsza, w centrum zainteresowania s myli i uczucia bohaterw, ich wewntrzne rozterki, ukazywane z niezwyka dokadnoci i subtelnoci. Fabua jest bardzo prosta. Sta przyjeda do odludnej leniczwki, gdzie mieszka jego starszy brat Bolesaw z ma creczk Ol. Mody chopak jest grulikiem, dlatego lekarze zalecili mu pobyt w sosnowym lesie. Jego choroba wesza w ostatnie stadium, jest on wiadomy zbliajcej si mierci i pragnie wykorzysta kad chwil, jaka mu zostaa: " Stara si zewntrzn beztrosk zaguszy egzystencjalny lk i nag mioci do Maliny, dziewczyny wiejskiej, przywiza si do ycia i dozna jego intensywnoci". Bolesaw nie do koca zdaje sobie spraw z tragedii swojego gocia, wydaje mu si, e brat wyzdrowieje. Przede wszystkim zwraca uwag, na jego niewaciwe zachowanie, odbierajc je jako brak zrozumienia dla swojej aoby, po zmarej przed rokiem onie. Pomidzy brami narasta konflikt, poza tym Bolesaw nie uwiadamia sobie, e w jego sercu take rodzi si pragnienie zdobycia Maliny. Sta umiera, a starszy brat rozpoczyna nowe ycie. Planujc wyjazd z leniczwki, odzyskuje wewntrzny spokj.

 

Odnale prawd egzystencji we wasnej samotnoci - brak wizi pomidzy bohaterami "Brzeziny".

Sta swoim przyjazdem cakowicie zakci spokj Bolesawa i zmieni jego ycie. Od samego pocztku rysuje si kontrast pomidzy brami, dzieli ich ogromna przepa, ktrej niestety nie bd umieli pokona. Inno i obco brata, Bolesaw odczuwa ju przy pierwszym spotkaniu:

 

Ju w samym sposobie, jakim Sta wysiada z bryczki przed gankiem byo co, co rozdranio Bolesawa. Wylecia, raczej wyfrun z tego ekwipau. Przede wszystkim Bolesaw zauway szafirowy kolor skarpetek .

 

Sta jest wesoy, mwi duo, krzta si po domu, rozpakowujc swoje bagae, podczas gdy starszy brat odpowiada niechtnie na pytania i sprawia wraenie niezadowolonego z wizyty. Widzi w bracie kogo obcego, kogo, kto omieli si zakci jego spokj, zburzy ten niczym niezmcony stan.

Bolesaw po mierci ony cakowicie odci si od wiata, yjc w atmosferze odrtwienia i stagnacji. Sta "przemyca" do leniczwki rzeczywisto, niejako budzi Bolesawa i skania go do mylenia. Zaczyna on zastanawia si nad swoj sytuacj i yciem, jakie prowadzi:

 

Dokd i po co na razie nie myla, no ale e trzeba i. To ju byo bardzo wielk odmian. Zawdzicza j temu nieznonemu przyjazdowi Stasia.

 

Sta przywozi z miasta fortepian, cigle si mieje, bawi si z Ol. Bolesaw widzi wok siebie cige zmiany, nie moe tego znie, jest wzburzony, e brat nie potrafi uszanowa jego aoby. Cigle rozdraniony i pogrony we wasnych odczuciach, nie zauwaa, e beztroska i pogoda ducha Stasia jest tylko pozorem i ucieczk przed tragiczn wiadomoci zbliajcej si mierci. Wydaje si, e Sta ca swoj osob jest przeciwstawieniem nastroju starszego brata i jego aoby, wkracza z radosnym impetem do wiata Bolesawa. Pokazuje mu prawdziwe ycie, rozbudza upione ju poczucie rzeczywistoci, paradoksalnie niosc w sobie mier i ogromne cierpienie. Niewiadomie uczy go, e trzeba i naprzd, do czego dy-niewiadomie, poniewa midzy brami nie nawizaa si nawet nitka porozumienia. Nie potrafi rozmawia ze sob, dzieli ich sposb bycia, ale take szereg nieporozumie i niedopowiedze. W ostatnich chwilach ycia Stasia, s niejako skazani na siebie, los ich poczy, ale mimo, e s tak blisko, kady z nich idzie odmiennym torem, cigle si mijaj i nawet nie staraj si siebie zrozumie. Kiedy Bolesaw opowiada o Basi, Sta snuje refleksje, e nigdy prawdziwie nie kocha, y zbyt powierzchownie. Podziwia Bolesawa, bo " potrafi strasznie cierpie i szalenie kocha " , a ten z kolei uwaa, e modszy brat przyj jego wyznania zbyt obojtnie. Podobnie dzieje si, jeli chodzi o sam aob, Bolesaw uwaa, e Sta nie szanuje jego smutku, co nie jest prawd, bo kiedy brat modli si nad mogi ony, Sta z Ol postanawiaj mu nie przeszkadza:

 

Zbliyli si do ogrodzenia, ale zobaczyli Bolesawa. Sta tylko, ale w jego opuszczonej gowie i zamanej postaci byo tyle wymowy, e Sta si cofn

 

Dziwne s relacje pomidzy brami, maj oni na siebie ogromny wpyw, a mimo to nie wyczuwa si adnej wizi pomidzy nimi. Przyjazd Stasia sprawia, e Bolesaw krok po kroku dojrzewa do zmiany swojego ycia, Sta natomiast patrzc na starszego brata, postanawia przey cho namiastk tej intensywnoci i peni istnienia, jak odkry w mioci Bolesawa do Basi. Poza tym nic ich nie czy, to dwie odmienne postacie, poruszajce si rwnolegle w czasie trwania akcji, pogrone we wasnych przeyciach. Po jednej z ktni, Sta chce odnale Bolesawa, ogarnia go rozczulenie, gdy myli, e brat stoi nad grobem kobiety, ktra kocha. Bolesaw " bez sowa wyszed z pokoju i znikn na werandzie" , kiedy Sta wyznaje mu, e " przyjecha do niego umrze " . Pomimo to nie ma szans na porozumienie pomidzy brami: "Przeciwnie, czuli si jeszcze bardziej skrpowani, kiedy zasiadali do wsplnego jedzenia" .

Inaczej wygldaj relacje Oli i Stasia. Dziewczynka staje si niemal przyjacik chorego, to Ola pokazuje mu brzezin, gdzie jest pochowana jej mama, malutka towarzyszy mu podczas licznych spacerw, jej opowiada o swym przeszym yciu, ona go pielgnuje, kiedy ley chory, podczas gdy jej ojciec "nie mg si nawet zwrci w stron pokoju brata" . Wreszcie Ola jest wiadkiem pierwszego, prawdziwego wybuchu rozpaczy Stasia. Wstrzsajcy i zarazem wzruszajcy jest obraz rozmowy z dziewczynk, kiedy chory chaotycznie opowiada jej o ogromie wiata, wiata, ktry niebawem przyjdzie mu poegna. Przeraone dziecko staje si odbiciem jego stanu wewntrznego, ogromu strachu i histerii. "Wszystko skoczyo si we zach" , dziewczynka w tym momencie staa si najblisz osob Stasia, przygnbiajcy jest jednak fakt, e nic nie rozumiaa, a jej zy wynikay nie ze wspczucia czy alu, lecz ze strachu. Przeraa to, e Sta w ostatnich chwilach swojego ycia nie otrzyma wsparcia, by zupenie sam, a ta przejmujca scena uwydatnia jego pooenie w sposb szczeglny. Widoczny jest kontrast dziecka niezdajcego sobie sprawy z powagi sytuacji z w peni wiadomym Bolesawem, ktry nawet w taki sposb nie by w stanie zbliy si do brata, chociaby przez to eby z nim po prostu by, tak jak tego wieczoru bya z nim Ola.

Z utworu przebija potworne uczucie samotnoci, poczwszy od samotnej mogiy ony Bolesawa, poprzez jego odgrodzenie od wiata, samotne cierpienie Stasia a po brak wizi Bolesawa z crk, a take zwizek Maliny i Stasia. Nie odnajdujemy tutaj ciepa, przyjani czy mioci, moe jedynie poza relacj Stasia i Oli. Bolesaw nie ma czasu dla crki, nie potrafi porozumie si z bratem, zwizek Maliny ze Stasiem jest oparty jedynie na cielesnoci. Wszystkie postacie, cho skupione na tak wskim obszarze, istniej cakowicie odrbnie, yj we wasnym wiecie, nie potrafi si porozumie, by ze sob naprawd, tak jakby wizi midzyludzkie przestay istnie. Nawet mier Stasia nie wywoaa poruszenia: " nikt nie zapaka na tym pogrzebie, nawet Ola, i zaraz wszyscy wrcili do swoich zaj". Taki stan rzeczy zastanawia, wprowadza wiele wtpliwoci, a przede wszystkim pytanie, dlaczego postacie zostay zarysowane w taki sposb? Odpowied nasuwa si tylko jedna. Takie przedstawienie bohaterw i ich odosobnienie ma na celu uwydatnienie przey jednostki, narrator kae si skoncentrowa na procesie uwiadamiania sobie wasnego istnienia przez Stasia i Bolesawa. Gbokie wizi utrudniyby jednemu, jak i drugiemu odnalezienie wasnej drogi, swojego miejsca w wiecie. Kady z nich osobno musia rozpozna swj los i zaakceptowa go. Z siebie nawzajem czerpali tylko to, co byo im potrzebne do rozpoznania wasnego ja, dla Bolesawa rado ycia Stasia bya impulsem do dalszego dziaania, natomiast pena mio brata do Basi wyksztacia w Stasiu ch przeycia czego prawdziwego, co sprawi, e jego ycie chociaby u koca stanie si intensywne i wartociowe.

 

Zmysowo daje istnienie.

Na uwag zasuguje zwizek Stasia i Maliny. Opiera si on gwnie na cielesnoci, ju pierwsze myli Stasia podczas jego podry do Sawska daj pocztek przyszego charakteru tego zwizku:

 

Byo do gorco i pot spywa po ciele i karku Stanisawa. Pozwalao mu to odczuwa bardziej realnie ciao, stawao si ono czym echcco dotykalnym, niezmiernie przyjemnym i uciliwym zarazem

 

Charakterystyczne jest to, e chopak przypomina sobie tupot ng na werandzie, szare oczy dziewczyny, czyli kojarzy pewne fragmenty jej ciaa, nie ca osob. Malina staje si jego ucieczk przed mierci, ostatni desk ratunku, ostatnim realnym i intensywnym ksztatem. Chonie t mio i karmi si ni. Kiedy Janek mwi mu, e podoba si Malinie:

 

Cieszy si, e jeszcze par dni zostao mu do ycia. Dnie te urosy mu teraz w obszar nieskoczony, godziny, ktre mu zostay do wieczora, wyduyy si fantastycznie i kad chwil odczuwa jak podarowany mu kosztowny przedmiot

 

Noce spdzone z Malin byy dla niego potwierdzeniem istnienia, spotkania z kochank wyznaczaj bieg i sens jego ju tak krtkiego ycia. Czuje przypyw si i energii, mimo postpu choroby.

Dziwny by zwizek Stasia, Malina mao si odzywaa, nie zapewniaa o mioci, bya milczca, na pytania czy go kocha odpowiadaa twierdzco, ale bez emocji. Oprcz rozkoszy i ycia nie dawaa mu nic wicej. Pomimo, e " powoli poj, e kobieta, ktra z nim chodzia po mrocznych ciekach lasu skada si z samego kamstwa" , y tym co tu i teraz, i tylko to miao dla niego znaczenie:

 

Odczuwa moliwo spotkania z Malin jako najwysze szczcie, jako wszystko, jako jedyn rzecz, co mu bya dana w yciu

 

Sta pragn, aby Malina naprawd go pokochaa, ona dawaa mu tylko fizyczno nie otwierajc si przed nim:

 

Chcia to wszystko odmieni, poruszy, dosta si do rodka tego zimnego ciaa, ale wysiki jego opaday zupenie bezskutecznie.

 

W kocu postanawia po prostu by, o nic nie pyta, nic nie mwi, istnie i chon istnienie, zachwyca si i upaja kad chwil.

Sta nie otrzymuje gwatownej, ywioowej mioci, ale otrzymuje co wicej. Malina staje si niejako symbolem, namiastk ycia, pikna i autentycznoci, ktre gboko przywizuj go do istnienia. Sta chonie te ostatnie chwile rozkoszy caym sob, ze wszystkich si, to pogbia jego wi ze wiatem. Odnajduje to, czego nie zazna cae ycie- prawdziwe, autentyczne i intensywne odczuwanie. Malina i przyroda zlewaj si w jedno, dla Stasia s doznaniem silnym i wszechogarniajcym:

 

Malina i las, i ziemia, wszystko to byo niby zdrowie, ktrego ju nie mia odzyska, ale ktre jeszcze go piecio.

 

Malina nie naley do Stasia, ma zosta on Michaa i mwi mu o tym, ale to dziki niej chopak przywizuje si do ycia, w jej ramionach odnajduje zapomnienie, ucieka od mierci.

mier, ktra niesie ycie.

To ma funkcj profetyczn, zapowiada mier. Cigle powtarzany i przywoywany jest obraz lasu i brzeziny, w brzezinie znajduje si grb Basi, wic symbolizuje ona mier, pojawia si tutaj metaforyczne znaczenie .

Paradoksalnie dla Bolesawa brzozy staj si yciem, gdy budzi si w nim zmysowo, drzewa nad grobem ony, kojarz mu si z kobiecymi ramionami:

 

Sta i patrza, a lasem przechodzi raz wraz pieszczotliwy dreszcz, ramiona pochylay si i zmieniay ukad.

 

mier staje si dla Bolesawa wyzwoleniem i nowym yciem. Mogia ony przywizywaa go do leniczwki, sprawiaa, e nie potrafi uwolni si od przeszoci, y w zakltym krgu swojej aoby. mier Stasia sprawia, e zdecydowa si na wyjazd, brat otworzy mu oczy, dostrzeg dziki niemu prawdziwy obraz swego ycia i kiedy druga mogia pojawia si w brzezinie, podj decyzj o zmianie swojego losu. Przedwczesna mier modszego brata zostaa ukazana jako niezbywalny element adu rzdzcego wiatem, " jako okrutny, lecz konieczny stymulator ycia ".

mier paradoksalnie staa si rwnie wyzwoleniem dla Stasia, i to nie dlatego, e by chory i przynosia ulg jego cierpieniu. Sta w obliczu zbliajcego si koca, przey swoje ostatnie chwile w peni wiadomie i intensywnie. Dowiadczy caego ogromu wrae, jakich nie dostarczyo mu jego przesze ycie. Pozna prawd swojej egzystencji, odczu gbokie powizanie czowieka z przyrod i peni swojego istnienia.

Tak wiec mogia jest w tym utworze symbolem ycia i mierci.

 

Natura przesycona uczuciami bohaterw.

Naley zwrci uwag na to, e akcja utworu rozgrywa si w lecie, jest to pora roku, w ktrej w peni rozkwita przyroda. Wanie w takim czasie przyszo Stasiowi rozstawa si ze wiatem, ale dziki temu mg jeszcze silniej odczuwa ycie, ktrym przepeniona bya leniczwka. Czas charakteryzowany jest przez przyrod, dni upalne, ddyste, deszczowe, pogodne i ksiycowe noce, wyznaczaj bieg ycia w leniczwce.

Wiele uwagi powica narrator wspomnieniom, uczuciom i mylom bohaterw. Przyroda budzi refleksje o ich wasnym yciu i przemijaniu. Wspomnienia Bolesawa i Stasia pojawiaj si niespodziewanie, pod wpywem nagego impulsu:

 

Poudnie ju byo gorce, wierszcze wierkay i pachniay czerwcowe smki. Kwity w rowie rowo. Grzeba palcami bezwiednie w trawie i w kwiatach, czu jak mia wilgotnej ziemi zachodzi mu za paznokcie i przyszed mu do gowy werset: proch jeste i w proch si obrcisz. Basia obrcia si ju w proch. Ciko mu byo myle o tym wszystkim, nieszczcie byo silniejsze od niego.

 

wiat natury ma ogromny wpyw na uczucia bohaterw, co wicej, staje si obrazem ich stanw wewntrznych:

 

Ptaki pieway jak szalone. Licie byy pene i zielone. Poczucie uspokojenia si w przyrodzie byo dla niego pewnego rodzaju ulg. Przez chwil jeszcze siedzia w rowie i nie zastanawia si nad tym, czy robota idzie jak naley.

 

Spokj i harmonia przyrody udzielaj si Bolesawowi, przestaje myle o Basi i swoich niepokojach, kocu usypia " lec tak w cieple i zapachu".

Kiedy Sta przyjeda do leniczwki, pada deszcz, jest to niewtpliwie zapowied smutku, ktry chopak przywozi ze sob, pomimo, e jest wesoy, niesie mier. Rwnie "przebudzenie" Bolesawa i pierwsze refleksje o sytuacji w jakiej si znajduje, pojawiaj si w cisym zwizku z przyrod, wraz promieniami soca po deszczu. Natura towarzyszy mieszkacom leniczwki, ogarnia ich i przenika.

Sta odnajduje wewntrzny spokj podczas kilku deszczowych dni. Ostatecznie zamyka za sob drzwi przeszoci, chonie kad sekund "tu i teraz". Przyroda, ktra go otacza " przyprawia go o uczucie niezwykej peni" Chopak zaczyna odczuwa gboki zwizek ze wiatem, z przyrod, z yciem, ktre dla niego paradoksalnie dopiero si rozpoczyna:

 

Ale Sta nie szuka oczami niebieskiego nieba. Mogo si ono ju mu nie ukaza nigdy, deszcz cieszy go i radowa chd, ktry przenika go, gdy tak przy oknie patrzy na szare welony mgy, wieszajce si na czarnych gaziach, omytych z kurzu sosen. Wic jednak znalazem- powtarza sobie na zmian. I nie trzeba mu byo zadawa pytania, co znalaz. Bya to jaka tre ukryta i niewyraalna, jaka odwrotna strona, podszewka wszystkiego, co widzia, drzew, domw, budynkw, ludzi. Co, co byo istot i tem zarazem tego, a co napeniao go rwn, niezmienn radoci.

 

Wszystko go cieszy, odnajduje szczcie w kadej codziennej czynnoci, w kadym oddechu- tu przed mierci odnajduje ycie. Natura, widoki, zapachy, dwiki- to rzeczywisto "Brzeziny", doznawana przez bohaterw wszystkimi zmysami. To dowodzi, e: " pejza jest koniecznym komponentem w widzeniu bohatera literackiego" . Tak wic leniczwka jest przesycona przyrod, ktra ma wpyw na bohaterw, przestrze, bohaterowie i fabua pozostaj w silnym zwizku.

 

Obrazowanie w Brzezinie.

wiat jest przedstawiony w Brzezinie z niebywa dokadnoci, obraz jest nasycony szczegami. Opisy przyrody staj si momentami niemal liryczne, tak wiele w nich epitetw i wyszukanych okrele:

 

Patrzy na mroczny pejza, drzewa zielone i rozgrzane za niebiesk siatk deszczu. Konie mokre lniy i wieczr robi si dymny i niebieski, gdy zajechali do leniczwki. Igy sosnowe pachniay i krople, spadajc z gazi i lici na zbutwiay dach werandy, stukay cicho jak gdyby rozmawiay. Stukanie byo coraz gstsze i zmieniao si od czasu do czasu w jednolity szmer, ktry potem znowu ustawa i znowu wraca, jak pasa jaki w beznamitnym utworze muzycznym.

 

Przedstawienie takie jest niezmiernie plastyczne, dziaa na zmysy. Widoczne jest subtelne poczenie realnoci i poetyckiego ksztatowania obrazu. Na skutek zastosowania takiej techniki, wiat w "Brzezinie" czsto zyskuje pierwiastki oniryczne- ksztaty staj si mgliste, senne, lnice:

 

Wilgotne, parne powietrze napeniao zagszczeniem interwale pomidzy brzozami i wszystko razem czynio wraenie jakiej zmysowej wityni. Ramiona te tworzyy kolumn poyskw. Nigdy mu si ten las nie wydawa taki, ten las trwonych szeptw, zimnych powieww, nocy zimowych,kiedy gwiazdy takie ogromne, dni jesiennych, kiedy patki jak zoty deszcz spaday na mogi, kiedy wisiay w grze jak te, potargane strumienie.

 

Przestrze zamknita.

Niezwykle wyrazicie podkrelony jest zamknity charakter przestrzeni. Leniczwka jest oddalona, odizolowana od reszty wiata. Ola mwi, e mama zostaa pochowana na miejscu, bo do miasta trudno byo dojecha, Sta po przyjedzie stwierdza:

 

Mylaem, e ta droga tutaj nigdy si nie skoczy, lasy i lasy, nie wiadomo skd tego tyle tutaj.

 

Narusza monotoni miejsca, do ktrego przyjeda, wykorzystany zostaje tutaj motyw przybysza, ktrego oczami ogldamy zastan rzeczywisto.

Leniczwka jest miejscem spokojnym, cichym, jak gdyby odrealnionym. Sta przyjedajc tu ma wraenie, e pozostawi wiat daleko za sob. Przyjedajc do leniczwki, porzuca sw przeszo, pojawia si metafora "zamknicia drzwi".

Zamknity charakter leniczwki jest rwnie odzwierciedleniem stanu wewntrznego Bolesawa, ktry odgrodzi si od ycia przez sw aob po onie. Bohaterowie praktycznie nie opuszczaj miejsca zamieszkania, miejsce akcji poza wyjazdem Stasia do Sawska nie rozszerza si. Zamknicie i odizolowanie od wiata, a zarazem od rzeczywistoci, sprawia, e bohaterowie " s skazani na poruszanie si w zamknitym wiecie wasnej egzystencji". Nie dynamizuj oni przestrzeni , pozostaje ona jednakowa, niezmienna, akcja rozgrywa si wci w tym samym miejscu, bohaterowie s niejako w nim uwizieni, " skazani na obcowanie wycznie ze sob".

Sta czy leniczwk ze wiatem, a mier ony wie Bolesawa z jej krgiem i dopiero druga mogia- grb brata, uwalnia go i otwiera przestrze akcji. Swoist, odgraniczon od wiata rzeczywisto tworzy natura, statycznoci suy przedstawienie rolin, rzadko jest mowa o zwierztach. Sta zdobywajc poczucie harmonii z przyrod, ma rwnie wiadomo jej ogromu i niezmiennoci:

 

Poczu ogrom przyrody, groz jej nieubaganych praw, wielko jej i obojtno. Obojtno jej wobec jego maej mierci wstrzsna nim.

Zamknicie leniczwki i pozostawienie realnego wiata poza jej granicami, sprawia, e Sta odnajduje sens istnienia, zaczyna niejako wtapia si w otaczajca go przyrod, by pozosta tam ju na zawsze.

Natomiast dla Oli " wniesienie przez Stasia do zamknitego krgu leniczwki, otwartej przestrzeni wiata, oznacza otwarcie przed ni nowych, nie znanych jej dotychczas obszarw".

Statyczno i swoiste niewzruszenie przyrody maj wpyw na zwolniony rytm upywu czasu- " rytm bezruchu, stagnacji, umierania ". Przecie Sta przyjecha do leniczwki by umrze, stanie si ona jego wiecznym domem, dlatego ju wczeniej jawi si, jako niezmcone ruchliwoci wiata i ycia miejsce.

W "Brzezinie" zosta wyeksponowany wielostronny zwizek przestrzeni z wewntrznym rytmem ludzkiej egzystencji. Jest to powie wieloaspektowa, pena skomplikowanych powiza i symboli, opowiada o mioci, mierci, samotnoci, rozpoznaniu wasnej egzystencji i braku zrozumienia w relacjach midzyludzkich.

W. Jdruszuk

 

Jarosaw Iwaszkiewicz: Opowiadania wybrane . Oprac. Andrzej Zawada. Wrocaw, 2001, BN I-303, s XLVI;

Jarosaw Iwaszkiewicz: Brzezina . W: Brzezina i inne opowiadania ekranizowane . Warszawa,1987, s 333;

Tame, s 339;

Tame, s 342;

Tame, s 341;

Tame, s 347;

Tame, s 346;

Tame, s 347;

Tame, s 381;

Tame, s 378;

Tame, s 396;

Tame, s 343;

Tame, s 353;

Tame, s 371;

Tame, s 374;

Tame, s 375;

Tame, s 374;

Tomasz Wjcik; Pociecha mieszka w piknie. Studia o twrczoci Jarosawa Iwaszkiewicza . Warszawa, 1998, rozdzia: Kategoria przestrzeni w "Brzezinie", s 24-53;

Jarosaw Iwaszkiewicz: Brzezina i inne opowiadania ekranizowane . Warszawa,1987, s 369;

Jerzy Kwiatkowski: Literatura Dwudziestolecia . Warszawa, IBL, 1990, s 226;

Jarosaw Iwaszkiewicz: Brzezina i inne opowiadania ekranizowane . Warszawa, 1987, s 367;

Tame, s 367;

Tame, s 367;

Tame, s 356

Tame, s 358;

Jarosaw Iwaszkiewicz: Prozy due i mae . Wybr opowiada . Wybr i wstp: Ludwik Bohdan Grzeniewski. Warszawa, 2001, s.624;

Tomasz Wjcik: Pociecha mieszka w piknie. Studia o twrczoci Jarosawa Iwaszkiewicza . Warszawa, 1998,rozdzia: Kategoria przestrzeni w Brzezinie , s. 25;

Jarosaw Iwaszkiewicz : Brzezina i inne opowiadania ekranizowane . Warszawa, 1978,s 354;

Tame, s 369;

Tame, s 334;

Tomasz Wjcik: Pociecha mieszka w piknie. Studia o twrczoci Jarosawa Iwaszkiewicza . Warszawa, 1998, rozdzia: Kategoria przestrzeni w Brzezinie , s. 29- 30;

Tame, s. 40;

Tame, s. 31;

Tame, s. 31;

Tame, s. 35;

Tame, s. 39;

Tame, s. 30;

Jarosaw Iwaszkiewicz: Brzezina i inne opowiadania ekranizowane . Warszawa, 1978, s 377;

Tomasz Wjcik: Pociecha mieszka w piknie. Studia o twrczoci Jarosawa Iwaszkiewicza . Warszawa, 1998, rozdzia: Kategoria przestrzeni w Brzezinie , s. 47;

Tame, s 32;

Tame, s 49.



drukuj drukuj powrót powrót   do góry do góry 
© 2003 - 2023 R.T.G. Sp. z o.o.   Firma Oferta Katalog firmKącik Kulturalno -Turystyczny Kącik poezji Polecamy Kontakt